Farbowanie toppera – czy to bezpieczne?

 

Osoby dotknięte łysieniem traktują swój topper lub perukę jak przedłużenie własnego ciała. Zatem nic dziwnego, że nawet najlepiej dopasowane uzupełnienie z czasem może przestać zachwycać z taką siłą, jak podczas pierwszych tygodni użytkowania. Jaki zabieg nasuwa się na myśl, kiedy myślimy o zmianie w swoim wyglądzie? Odpowiedź może być tylko jedna – to zmiana koloru włosów. Wiele użytkowniczek i użytkowników topperów oraz tupetów zastanawia się, czy nakrycie głowy można farbować. Co na ten temat sądzą eksperci?

Czy da się zmienić kolor włosów w topperze?

Chęć odświeżenia swojego wizerunku niekoniecznie musi oznaczać inwestycji w nowy, kosztowny topper. Nowoczesne modele topperów można poddawać zabiegom stylizacyjnym, również koloryzacji. Trzeba jednak mieć świadomość, że zmiana barwy pukli możliwa jest tylko w przypadku włosów naturalnych. Ingerencja w strukturę i barwę kosmyków produkowanych fabrycznie może wywołać niechciane i nieodwracalne zmiany. Toppery syntetyczne (tak samo jak peruki) mają postać gotowych fryzur, których formy nie zaleca się zmieniać. Włos syntetyczny pod wpływem wysokiej temperatury, częstego czesania i substancji chemicznych zawartych w farbach oraz rozjaśniaczach będzie matowiał, mechacił się, łamał i dość szybko tracił swoją formę. Niepoprawna pielęgnacja znacząco obniży walory estetyczne włosów syntetycznych i skróci żywotność toppera. Dlatego właśnie kwestia dbałości o uzupełnienie przerzedzeń jest tak ważna i nie powinno się jej zaniedbywać od samego początku używania toppera.

Włosy wymagają ochrony

Wysokiej klasy toppery tkane z włosów ściętych z głów ochotników spełnią oczekiwania osób, które lubią eksperymentować ze swoim wizerunkiem. Noszenie uzupełnienia nie musi ograniczać komfortu w trakcie wykonywania codziennych czynności. Ścinane włosy mają dokładnie taką samą strukturę, jak łodygi wyrastające z cebulek. Jedyne, co je różni, to brak naturalnej ochrony w postaci łoju wytwarzanego przez skórę. Pokryte łuskami łodygi są odporne na uszkodzenia mechaniczne i czynniki zewnętrzne, w tym wysoką temperaturę oraz silne związki zawarte w farbach i rozjaśniaczach. Nowe włosy można więc dowolnie stylizować (szczotkować, upinać, kręcić, prostować) i farbować, zmieniając tym samym swój wizerunek.

Jak farbowanie wpływa na włosy?

Warto pamiętać, że zabiegi stylizacyjne nie są obojętne dla struktury włosów. Włosy zamocowane na bazie, tak samo jak te rosnące na głowie, wymagają starannej pielęgnacji – odżywiania i nawilżania. Częsty kontakt włosów z rozgrzanymi urządzeniami, farbowanie i rozjaśnianie z czasem odbije się na ich kondycji. Z tego powodu zaleca się ograniczyć częstotliwość tego typu zabiegów. Szczególnie zły wpływ na strukturę łodyg ma rozjaśnianie. Utleniacze zawarte w tego typu specyfikach zmiękczają włosy i naruszają pancerzyk składający się z łusek. Przez rozchylone łuski do włosa przenikają składniki aktywne, które niszczą naturalny pigment. W efekcie włos jest rozjaśniony i przygotowany do dalszej koloryzacji, ale również bardziej porowaty, suchy i nieszczelny. Samodzielne podjęcie się takiej operacji wiążę się z niemałym ryzykiem. Z tego powodu warto oddać swój topper lub perukę w ręce profesjonalistów. Doświadczony fryzjer zadba o to, żeby zmiana koloru pasm była jak najłagodniejsza, a efekt koloryzacji – w pełni satysfakcjonujący nawet dla najbardziej wymagających klientów.

Chat on WhatsApp
Chat on Messenger